środa, 11 marca 2015

(3) It does not matter , because the girls will know .

*************************Oczami Lou*******************
Widziałam jak Kim wyszła z domu.Byłam zdenerwowana , bo pierwszy raz coś takiego zrobiła. Nagle przyszły mi złe myśli na temat tego co zrobiła.Zapaliłam światło. 
LO:Dziewczyny pobudka!
D:Jest 7:20? Mamy jakieś zebranie?
LO:Nie jest 01:17. Kim się wymknęła z domu!
LA:Ją chyba kamień uderzył!
LO:Musimy tam pójść!
C:Tylko gdzie?
LO:Kim to zaraz powie......
**********************Oczami Kim**********************

Siedziałam cichutko. Moje uczucia do tej sytuacji. Nagle dostałam SMS-a od dziewczyn. Bardziej od Lou, ale mniejsza z tym. Myślałam że zaraz eksploduje. Takie przyjaciółki. 
-Chyba musisz im o tym powiedzieć,ale lepiej będzie lepiej to zachować w tajemnicy. Prawda?
-Prędzej i tak się dowiedzą.
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Moje serce bardzo waliło. Bojąc się spojrzałam przez wizjer. Były to dziewczęta, a moje serce zaczęło jeszcze bardziej bić. 
-Harry schowaj się!
-Okej,ale gdzie?
-Na górze!
Nagle otworzyłam drzwi . 
K:Siemaneczko!
LO:Ładnie to się tak wymykać?! Martwiłyśmy się o Ciebie!
K:Spokojnie jestem cała i zdrowa!
Gdy gadałam z nimi , Charlie podeszła do kanapy i zobaczyła torebkę Harrego.
C:Zobaczcie to torba Harrego!

LA:Harry się nigdy nie rusza bez niej.
LO:Wytłumaczysz na wszytsko?
Nie mogłam wytrzymać. Z całej siły walnęłam Lou w twarz. Pozostałym nadepnęłam na nogę . 
D:Tak nasz traktujesz?
K:Wypadajcie z mojego życia!
Szybko je popchnęłam i zamknęłam drzwi. Jedynie zobaczyłam że nie było Laury . Nagle poczułam że dotknął mnie paralizator . Zemdlałam.
*******************Po przebudzeniu*********************
Moje oczy się otworzyły . Siedziałam w piwnicy na zimnej podłodze i byłam przywiązana do słupa z Harrym.Zobaczyłam Laurę.
H:Twoje koleżanki są podłe. 
L:Skapnęliście się dopiero teraz że jestem zła? 
K:Wytłumacz jaśniej.
L:Chcę zawładnąć nad ludźmi !
H:W jakim sensie?
L:Jesteście głupsi niż myślałam.
K:Dziękujemy za komplement.
L:Po prostu chcę być najlepsza.Muszę zabić ludzi, którzy mają w sobie jakiś talent i być najlepsza we wszystkim.Pierwszymi ofiarami będziecie wy. Oj zapomniałam czegoś.
Poszła na górę. Mi się przypomniało że chciałam się ciąć i w tej kurtce mam żyletkę. Szybko ją wyjęłam i przecięłam liny. 
H:Po co nosisz żyletkę ?
L:To jest życie.Tego nie ogarniesz! 
Otworzyłam okno, złapałam Harrego za rękę i wyskoczyłam przez okno. 
H:Jesteś głupsza niż myślałem .
Szybko pojechaliśmy tam gdzie nikt nas nie znajdzie.
K:Trochę się boje tego co nas spotka w dalszej przygodzie o życie, co nie?
H:Ja się nie boje. To normalne że twoja koleżanka chcę zabijać ludzi.
K:Tsa.......
H:Tsa.......
K:Nie powtarzaj za mną !
H:Gdy się wnerwiasz jesteś taka słodka. 
Nagle ekran w pociągu się wyłączył. Na ekranie pokazano film z Laurą mówiącym o tym żeby każdy się chował w swoich jaskiniach , bo nadchodzi królowa .
H:Już wiesz dlaczego z nią zerwałem. 
K:Tak . 
MÓJ PRYWATNY TT: ZAPRASZAM !
Bardzo pracowałam na tym rozdziałem żeby był długi. Nie wiem jak w sumie wyszedł. Po prostu komentujcie
1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz