-Tak Laura. Spokojnie wiem o wszystkim. Tak wszystko przygotowane na urodziny Charlie. Dobra muszę zaraz iść do szkoły.
Laura ciągle do mnie wydzwania w sprawie jednego- Urodzin Charlie. Dziś rozpocznie swoją 17-nastkę i chcemy pokazać jej jak to być taką dorosłą osobą. Nagle do drzwi zapukała Debby.
-Debby jesteś moją siostrą nie musisz pukać.
-Kulturka się należy zawsze.
-Masz listę pomysłów na urodziny?
-Mam parę pomysłów. Bardziej chodzi o to żeby miejsce do niej pasowało.
-Charlie to nieustraszona dziewczyna ona jest 'SHE NOT AFRAID'.
-Może w upuszczonym domu ?
-Świetny pomysł!
*******************URODZINY CHARLIE***************
Wszystko przygotowane ! Trochę się boimy , bo mogą zaatakować 'duchy ' . Nagle przybiegła Lou:
-Kochana Charlie kończy dziś 16 lat , a ropoczyna 17 ! Czyżby to nie piękne ?
-Jest bardzo . Chociaż ja się trochę boje wejść tam .
Nagle przyleciało 100 osób . Byłam trochę zdenerwowana. Nagle Lou się spytała
-Wszystko ok ?
Gdy chciałam odpowiedzieć wleciał każdy do tego domu
-Chyba nie.
Nagle każda z nas czyli : Ja Kim , Laura ,Charlie , Debby i Lou byłyśmy w tym tłumie . Przeleciało parę dodatkowych osób , a mnie ktoś szarpnął tak mocno . Złapał mnie za rękę i ciągnął . Nagle zaczęłam krzyczeć na cały głos. Laura wyłoniła się z tłumu i zobaczyła jak Harry zaczął mnie ciągnąc do jego auta. Nie krzyczała , bo wiedziała że to wszystko pogorszy akcję . Nagle na cały głos krzyknęła Char (Jej Pseudonim ):
-Zostaw moją przyjaciółkę w spokoju albo pożałujesz !- Nagle się na niego rzuciła. Ja nie zdołałam uciec. Kiedy chciała chwilę odsapnąć on szybko uciekł. Pojechał ze mną . Łza z oka zaczęła mi lecieć . On nawet się na mnie nie gapił. Nagle się spytałam :
-Dlaczego mnie porwałeś? Po co ? Laura to była twoja była nie ja.
-Na żadne twoje pytanie nie będę Ci odpowiadać , zrozumiałaś ?
-Dlaczego ? Coś się stało?
-Coś Ci mówiłem . Jesteś głuchym psem czy co .
-Nie tylko mnie to ciekawi. Rozumiem że to twoja sprawa i nie chcesz z nikim o tym rozmawiać.
-Jesteś taka sama jak Laura. Tylko wiesz że ja znam twój sekret z dzieciństwa ?
-Jaki?
-Miałaś nie zadawać pytań.
-Aleś ty wstrętny !
-Naprawdę chcesz żebym Ci coś zrobił?
-To co będę robiła?
-Dowiesz się na miejscu.
Trochę bojąca się mojego dalszego losu nie dawałam nic za przegraną . Byłam dzielna .Nagle przypomniałam sobie że mam telefon . Wyjęłam go i sobie pograłam w Pou.
-Ktoś pozwolił Ci wyjąć telefon?
-Nie mogę sobie pograć w gierkę ? Nudzi mi się.
Nagle stanęliśmy przy pięknym domku . Nie mogłam własnym oczom uwierzyć że tu jest tak pięknie .
-Czas Ci zdradzić prawdziwy sekret.
-Nie wiem czy jestem na to gotowa. Weszłam . Jak tam pięknie ! Nagle Harry zamknął za sobą drzwi.
-Teraz jesteś tylko moja. Nikogo innego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz